Kiedy i gdzie wolno obozować

obozowiskoPrawo w miarę jasno reguluje wszystkie kwestie, które pojawiają się odnośnie do obozowania w terenie. Obowiązują tu podstawowe zasady porządku prawnego, a dodatkowo także wybrane przepisy kodeksu wykroczeń. Teraz w wielkim skrócie zrobię przegląd, a właściwie dokonam komentarza do wybranych punktów- nie będę ich cytował.

Przede wszystkim jeśli nie można udowodnić, że dany czyn zabroniony popełniłeś ty, nie można cię za to pociągnąć do odpowiedzialności, ale jeśli będziesz się zasłaniał tylko nieznajomością prawa, nie ochroni cię to przed karą.

W sytuacji, kiedy przez kilka dni idziesz przez las bez jedzenia i picia i rozbijesz gdzieś obóz, nie będziesz mógł zostać ukarany ze względu na ograniczoną poczytalność- w takiej sytuacji mózg nie pracuje normalnie. Jeśli jednak kara zostanie nałożona, może zostać nadzwyczajnie złagodzona. Pamiętaj o jednym- alkohol i inne używki nie ograniczają poczytalności w sensie odpowiedzialności prawnej.

Oczywiście karze podlega każdy, kto niszczy roślinność na danym terenie. Nie wolno łamać gałęzi, wyrywać roślin albo w inny sposób uszkadzać środowiska. Kara za to przewidziana to tysiąc złotych grzywny lub nagana.

Grzywnie podlega także wjazd wszelkimi pojazdami mechanicznymi na teren, gdzie jest to zabronione. W praktyce przepis ten stosuje się do motocykli, quadów i samochodów, ale na upartego w niektórych sytuacjach pasuje nawet do roweru.

Na temat pozostawiania po sobie śmieci paragrafów jest kilka, ale morał jeden: nie zostawiamy, nie zakopujemy, a szczególnie w pobliżu zbiorników wodnych. Własne śmieci zabieramy ze sobą. Poza przepisem prawnym jest to także jedna ze złotych zasad odpowiedzialnego survivalingu.

Surowsze kary dotyczą łamania podobnych zakazów na terenie parków narodowych i innych obszarów chronionych- poza nimi obowiązuje kodeks wykroczeń, natomiast na terenach chronionych- kodeks karny. Sprawa obozowania na dziko jest więc jasna- zakaz i kropka. Niestety, nie jesteśmy w Skandynawii i do takich przepisów należy się dostosować. Na szczęście u nas też są wyznaczone miejsca, gdzie można spokojnie rozpalić ogień, a właściciele posesji czy prywatnych lasów nie mają zwykle nic przeciwko gościom śpiącym na ich terenie- oczywiście po zapytaniu.


Tagi: , ,

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *