Jak wykorzystać ognisko

ogniskoJedna z podstawowych zasad survivalu mówi, że nic nie może się zmarnować. Szczególnie dotyczy to tak cennego skarbu, jak ognisko, które zwykle wykorzystywane jest tylko do trzech celów: ogrzania się, wysuszenia ubrań i jako inspiracja do mrocznych fantazji. Dwa pierwsze zastosowania jeszcze niekiedy mają sens, ale trzecie nigdy. W każdym zaś przypadku ognisko pozostaje i tak w większości niewykorzystane.

Ognisko można wykorzystać jako repelent na owady. Oczywiście, że można kupić sobie jakiś żel, spray albo coś innego, jednak te preparaty mogą się kiedyś kończyć albo mogą być po prostu niewiele warte i nie zadziałać. Prawie zawsze natomiast działa kopcące ognisko. Zwykle o mokre paliwo jest wiele łatwiej niż o suche, także rozpalenie takiego ogniska nie jest trudne. Wprawdzie zapach później jest taki, że nos w niebezpieczeństwie, ale lepiej sobie pachnieć wędzonką niż mieć do czynienia z komarami.

Ognisko można też wykorzystać do przygotowania ciepłego posłania. Wprawdzie byli już tacy, którzy wtaczali się do ogniska- człowiek robi to bezwiednie przez sen, przysuwając się do źródła ciepła, ale jest bezpieczniejszy sposób. Do ogniska trzeba wrzucić kilka dużych, gładkich i niepopękanych kamieni. Później, kiedy się zagrzeją, umieszcza się je w dołkach wykopanych na wysokości łopatek, przepony i lędźwi. Co ważne- kamienie muszą być suche, bo inaczej sam sobie zrobisz granat wrzucając porowate, mokre kamienie do ogniska, a po drugie, najlepiej, żeby ziemia była sucha- unikniesz smrodu charakterystycznego dla ogrzewanego torfu. Jeszcze jedna uwaga- możesz spotkać się z opinią, że kamienie trzeba grzać kilka godzin- bez sensu jest grzać kamienie całą noc, żeby o świcie dopiero położyć się spać w cieple, prawda?

Ognisko można wykorzystać przede wszystkim do rozniecenia kolejnego. Trzeba tylko przenieść żar. Mówiąc krótko- najlepiej zrobić to na kawałku kory, a na większe odległości pomiędzy dwoma grubymi jej fragmentami.

Ognisko może również posłużyć za narzędzie. Możesz dzięki niemy wykonać solidną drewnianą miskę. Wystarczy przenieść żar na kawał pniaka, poczekać aż ten zacznie się żarzyć i poświęcić trochę czasu na dmuchanie- szybciej i mniej boleśnie niż dłubiąc nożem, którego szkoda na rzeźby, z których i tak nie da się pić.


Tagi: , ,

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *