Gadżety survivalowe

sprzet-survivalowyPonieważ survival staje się modnym sportem, powstaje coraz więcej pomysłów, jak można pewne elementy wyposażenia czy stroju wykorzystywać. Są wśród nich pomysły rozsądne, cą ciekawe, choć trudne do zastosowania i są takie, które traktować należy w kategoriach marketingu albo pomysłów kogoś, kto o survivalu słyszał tylko tyle, że coś takiego jest.

Ta ostatnia kategoria jest chyba najciekawsza, bo ktoś rzucił pomysł, żeby zamiast solidnego paska do spodni, kupić sobie pas taktyczny, bo w sytuacji ekstremalnej można by było na nim zjechać. Wytężam wyobraźnię, ale nie wiem jak zjechać na pasie bez liny, ani jak można wziąć linę, a nie wziąć karabinka. Ponieważ jednak roztrząsanie takich łamigłówek do niczego nie prowadzi, zajmę się innymi pomysłami.

Otóż coraz więcej osób „chodzących” przypina sobie do plecaka wszystko- od menażki po krzesiwo i dodatkową parę spodni- to nie żart. Nadmierna rozbudowa bagażu przeszkadza w marszu i wcale się dzięki niej nie wygląda na profesjonalistę. Profesjonalista spakuje się w kieszeń. Ale przynajmniej powstają nowe modele plecaków, składające się głównie z jakichś szelek i uszek- chyba tylko po to, żeby było czym o gałąź zahaczyć.

Armia domorosłych nowicjuszy wyrusza też na leśny survival w butach trekkingowych. Bez przesady- większość polskich lasów to udeptane, płaskie obszary, gdzie najlepiej sprawdzają się adidasy- tego zdania są zresztą niektórzy autorzy doskonałych survivalowych poradników. Może i są to buty, w których jest się bardziej narażonym na kontuzję, ale trepy na lato i spacer po lesie nizinnym to naprawdę średnio rozsądny pomysł.

Moda survivalowa często rozmija się z praktycznością- obszerne bluzy, gigantycznej szerokości nogawki od spodni- fajnie, ale jak w tym chodzić po jakichś chaszczach? Jeśli jest taka możliwość, nogawki w ogóle najlepiej włożyć w buty a koszulę w spodnie. Lepsza izolacja termiczna i mniejsze ryzyko, że o coś zahaczymy.

Z różnych bajerów najbardziej przydatne wydają się… rękawiczki. Oczywiście nie jestem zdania, że trzeba w nich paradować w środku lata, ale każda trasa ma takie odcinki, że rzeczywiście może się przydać ochrona rąk. Jeśli rękawiczki to jednak najlepiej pełne i skórzane, a od biedy dobrej klasy rowerowe, choć niestety te nie chronią palców, co jest dość dużą wadą.


Tagi: , ,

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>