Jak znaleźć wodę

Dodane przez w maj 31, 2013 w Survival
Tagi: , ,

zrodlo-wodyZnalezienie wody zwykle jest podstawowym problemem. Nie chodzi o to, by znaleźć jakikolwiek zbiornik wodny, tylko taki, w którym woda jest najczystsza. Niestety, bez przenośnego laboratorium nie można tego stwierdzić z całą pewnością, trzeba więc polegać na intuicji i zdrowym rozsądku. Aby jednak podejmować jakiekolwiek decyzje, zwykle trzeba najpierw znaleźć wodę.

Podobnie jak w wielu innych przypadkach, z pomocą mogą przyjść nam zwierzęta. Pamiętaj, że wydeptane ścieżki to rzadkość- większość zwierząt jest niewielka, a to te najmniejsze najskuteczniej mogą ci pomóc. Po pierwsze- obserwacja ptaków, które rano i wieczorem zwykle lecą się napić. Ptaki nie piją wiele, więc szukają nawet niewielkich źródeł. Zwykle ptak lecący do źródła leci możliwie nisko i raczej nie robi przerw. Dopiero w drodze powrotnej częściej przysiada na gałęziach. Niezawodnym wskaźnikiem będą jednak komary. Te złośliwe insekty przez większość życia nie oddalają się zanadto od wody, dlatego ich obecność, choć uciążliwa, może być dobrym znakiem. Niezawodne są też głosy żab- te zwierzęta nie są w stanie przeżyć bez wody. Nawiasem mówiąc- spora część owadów, a także niektóre gatunki żab stanowią doskonałe źródło białka i tłuszczów. Wiele gatunków mrówek ma „swoje” zbiorniki retencyjne gdzieś w zagłębieniach drzew. Warto szukać ścieżek wiodących do góry. Tutaj sygnał jest mniej wyraźny i mniej obiecujący, ale za to zwykle bardzo wyraźny. Jest jeszcze jeden sposób znalezienia słodkiej wody- znalezienie wody słonej. Konkretnie trzeba wówczas złowić jakąś rybę- większość z nich magazynuje w specjalnym narządzie zapas słodkiej wody.

Jeśli żaden z powyższych sposobów nie ma zastosowania, możesz zbierać deszczówkę albo rosę. Zwykle woda ta jest od razu zdatna do picia, ale uwaga- nie jeśli deszczówka stała w butwiejącym konarze przez tydzień, a rosę chcesz zbierać z jakichś trujących gatunków roślin. Możesz też, przy odrobinie szczęścia, dokopać się do wybijającej wody gruntowej, jeśli znajdziesz jakąś niewielką kępę zielonej roślinności, czyli tzw. zieloną wyspę. Wodę można też odparować z roślin albo ziemi, ale ta metoda wymaga więcej doświadczenia i dość specyficznych materiałów.

Pamiętaj, że bez względu na to, w jaki sposób zdobędziesz wodę, nigdy nie możesz być pewny jej czystości. Wprawdzie deszczówka i rosa zwykle nie wymagają odkażania, ale gwarancji bezpieczeństwa nie ma nigdy. To samo dotyczy topionego śniegu- teoretycznie zanieczyszczenia są nieistotne, ale każdy przypadek jest inny i niczego nie możesz założyć za góry.

czytaj dalej ...

Woda w survivalu

Dodane przez w maj 23, 2013 w Survival
Tagi: , ,

butelka-wodyMożna być najlepszym specem od przetrwania, znać wszystkie sztuki budowy schronienia i zdobywania jedzenia, ale szanse na przeżycie spadają praktycznie do zera, jeśli nie będzie się miało zapewnionego odpowiedniego dostępu do wody właściwej jakości.

Pierwsza ważna uwaga- odwodnić się można w ogóle nie czując pragnienia. Szczególnie często jest to w niskich temperaturach. Odwodnienie może nastąpić jednak nie tylko przez pocenie się, ale także przez wszelkiego rodzaju biegunki czy wymioty, a także w warunkach, które określilibyśmy jako „normalne”- organizm odparowuje wodę przez skórę, pewne jej ilości tracimy też z wydechem. Trzeba nauczyć się rozpoznawać symptomy odwodnienia i szybko na nie reagować. Pierwszym symptomem będzie ciemne zabarwienie moczu oraz spierzchnięcie ust. Również utrata jędrności skóry wskazuje wyraźnie na niedobory wody. Trzeba je jak najszybciej uzupełnić, pamiętając jednak o tym, że ten proces wymaga czasu. Wypić możemy wprawdzie dowolną ilość wody, ale organizm przyswoi i tak tylko około pół litra na godzinę.

Jest wiele sposobów na to, żeby skutecznie uzupełniać niedobór wody, pamiętaj jednak, że pośpiech jest złym doradcą- organizm będzie uzupełniał niedobory w swoim maksymalnym tempie, nawet jeśli podaż wody będzie większa. Jeśli tylko masz możliwość picia bez ograniczeń- korzystaj z tego, ale jeśli ilość wody jest ograniczona, pij spokojnie, najlepiej nie w upalne dni, bo to i tak nic nie da, gdyż woda szybko ucieknie.

Przy okazji jeszcze jedna uwaga- zimne napoje nie chłodzą. Chłodzi picie ciepłego napoju. Jeśli chcesz ograniczyć stratę wody, wypij ciepłą herbatę. Brzmi to paradoksalnie, ale ma sens. Po wypiciu ciepłego napoju podnosi się temperatura ciała. Nawet jeśli nieznacznie, to jednak maleje różnica między temperaturą ciała a otoczenia, a organizm wyłącza lub uspokaja mechanizm chłodzenia przez pocenie się.

Dla ekspertów jest też jeszcze jeden sposób- picie słonej wody. Sól zatrzymuje wodę w organizmie, dzięki czemu nie pocimy się i mamy mniejsze straty, jednak co za dużo to niezdrowo- nadmiar soli uszkadza nerki, a niemożność pocenia się prowadzi do przegrzania, dlatego ten sposób polecany jest jedynie w skrajnych warunkach i jedynie doświadczonym survivalowcom.

czytaj dalej ...

Prawda o napojach izotonicznych

Dodane przez w maj 15, 2013 w Survival
Tagi: , ,

napoje-izotoniczneNapoje izotoniczne to produkty bardzo popularne wśród osób zajmujących się survivalem „zawodowo”. Niepokojące jest jednak to, że stają się one dla wielu osób produktem niezbędnym. Problem polega na tym, że organizm można przyzwyczaić do wszystkiego: zarówno do picia wody, jak i picia napoju izotonicznego. Kiedy przyzwyczaisz się do palenia papierosów, nazywasz to nałogiem, ale w gruncie rzeczy mechanizm we wszystkich przypadkach jest ten sam. Oczywiście nie ma zjawiska głodu napoju izotonicznego, natomiast powszechnie spotyka się ludzi, którzy bez butelki swojego ulubionego izo nigdzie się nie ruszają. Tu zaczyna się problem, bo przecież nie można ze sobą zabierać cysterny napoju tylko po to, żeby iść dalej.

Czy więc wszystkie dobre rzeczy, które mówi się o napojach izotonicznych to bajki? Nie. Rzeczywiście zawierają one wszystko, czego potrzebuje nasz organizm, chronią przed mikrourazami, mogą stanowić suplementy diety w skrajnych warunkach. Jest jednak pewno „ale”. Otóż jeśli wypijemy litr napoju po morderczym treningu, i tak nie uzupełnimy ani niedoboru wody, ani niedoborów minerałów. Wynika to z mechanizmów biologicznych, które stoją za procesem wchłaniania wody i minerałów. Wydolność „pomp” organizmu jest ograniczona, więc zarówno nadmiar wody, jak i sporą część minerałów wypłuczemy od razu i wydalimy razem z moczem. Strata jest poważna. Większy zysk odniesiemy, jeśli na przykład co pół godziny wypijemy łyk lub dwa napoju. Jest jednak jeszcze coś- napoje izotoniczne są przedstawiane jako cudowny sposób na odwodnienie. Samo odwodnienie zresztą jest przez wiele osób lekceważone, a wystarczy jeden dzień niedoboru płynów, aby odczuwać pierwsze jego objawy. Choćbyśmy pili dowolną ilość jakiegokolwiek napoju, bez względu na to, czy to będzie znany napój izotoniczny czy czysta woda, efekt będzie podobny- i tak w jeden dzień nie nadrobimy strat i nie pozbędziemy się problemu.

Napój izotoniczny może być dodatkiem, uzupełnieniem, natomiast nigdy nie powinien stać się obowiązkowym elementem wyposażenia. Regularnie pita czysta woda daje dokładnie te same korzyści. Po preparaty izotoniczne warto sięgać tylko sporadycznie i tylko wtedy, kiedy nie ma innego sposobu na uzupełnienie minerałów- wtedy ma to sens.

czytaj dalej ...

Odżywianie w survivalu

Dodane przez w maj 9, 2013 w Survival
Tagi: , ,

puszka-z-jedzeniemWielu, zwłaszcza niedoświadczonych adeptów sztuki survivalu, bo wypada nazwać to sztuką, nie jest w pełni świadomych znaczenie diety. Ba, nawet doświadczeni traperzy popełniają często podstawowe błędy. Pamiętaj, że w tym zakresie nie wolno ci dopuścić do pomyłki.

Podstawowym błędem jest uznanie, że aby przeżyć, trzeba jeść cokolwiek. Nie do końca. Survival survivalem, ale nawet w skrajnych warunkach trzeba zapewnić sobie zrównoważoną i właściwą dietę. Zgoda, raz jest o to łatwiej, innym razem trudniej, ale niezrównoważona dieta prowadzi do niedożywienia. Nie jest to stan głodu, ale niedoboru pewnych określonych substancji, które pozwalają nam zachować zdrowie i sprawność, które wspomagają regenerację lub wzmagają procesy myślowe. Z tego też powodu niezbędne jest, aby w czasie nawet najtrudniejszych warunków dołożyć wszelkich starań, aby skomponować dietę bogatą w białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy i minerały. Każda z tych grup substancji jest niezbędna do prawidłowego działania maszynerii organizmu.

Pewne dodatkowe składniki można suplementować, choćby witaminy, jeśli mamy przeczucie, że ze zdobyciem dostatecznej ich ilości będzie problem, natomiast na dłuższą metę nie jesteśmy w stanie suplementować ani dostaw węglowodanów, ani białka, ani tłuszczy.

Survival nie może kojarzyć się z jednoskładnikową dietą. Wprawdzie jeśli będziemy jedli cały czas jagody, nie umrzemy z głodu, ale organizm nie będzie funkcjonował właściwe z powodu niedoboru tłuszczu, białka czy wreszcie sporej części witamin. Kwestię diety należy uważnie przemyśleć PRZED rozpoczęciem wyprawy. Od tego, co będziemy jedli, zależy w dużej mierze nasza szansa na ukończenie wyzwania, a w skrajnym przypadku nawet przeżycie. Programy telewizyjne nie są dobrym sposobem nauki odżywiania w survivalu- pokazują to, co jest efektowne, natomiast nie od tego zależy nasze życie, ale od zbilansowanej diety. To nie jest hasło wymyślone przez speców od marketingu na potrzeby roztytych Amerykanów, którzy szukają sposobu na zdrowy styl życia- to biologiczne wymaganie, którego nikt nie jest w stanie obejść na dłuższą metę. Można oczywiście na krótszy dystans podgonić jakimś niepełnowartościowym jedzeniem, często nawet trzeba, ale im dłużej trwa niedożywienie, tym gorzej, mimo nieodczuwania głodu, funkcjonuje nasz organizm.

czytaj dalej ...

Jak oczyścić wodę

Dodane przez w maj 2, 2013 w Survival
Tagi: , ,

wodaZnaleziona woda rzadko kiedy nadaje się bezpośrednio do spożycia. Nawet jeśli wytopiłeś ją z lodu albo zebrałeś rosę, czasem musisz odkazić wodę, aby móc ją bezpiecznie pić. Pamiętaj, że tak naprawdę żadna z metod nigdy nie da ci stuprocentowej pewności, a jeśli wątpisz w jakość wody, najlepiej nie pij jej wcale- skutki wypicia zanieczyszczonej będą gorsze niż skutki niewypicia.

Oczyszczanie wody zaczynamy od identyfikacji zanieczyszczeń. Mogą one mieć charakter chemiczny, biologiczny lub mechaniczny.

Podstawowy sposób uzdatniania wody to jej gotowanie. Teoretycznie należy wodę trzymać w stanie wrzenia przez kwadrans, ale to duża strata paliwa, dlatego zwykle wystarczyć muszą 3-4 minuty. Spróbuj zresztą wyobrazić sobie gotowanie rosy przez 15 minut. Spalisz garnek, a cała rosa i tak ucieknie w postaci pary nawet z super szczelnego pojemnika. Gotowanie wyeliminuje większość zanieczyszczeń biologicznych, ale pamiętaj- zawsze znajdą się takie organizmy, które wytrzymują gotowanie przez godzinę w kwasie solnym.

Jeżeli chodzi o zanieczyszczenia mechaniczne, zwykle stosuje się jakąś metodę filtrowania. Do wykonania prostego filtra wykorzystaj trójnóg, trzy kawałki materiału oraz piasek i węgiel drzewny. Pierwsza warstwę powinien stanowić pusty materiał, drugą materiał z kilkucentymetrową warstwą piasku, a trzecią warstwa (jak najgrubsza) węgla drzewnego. To najważniejsza warstwa i z tej nie wolno nigdy zrezygnować- nie tylko filtruje zanieczyszczenia mechaniczne, ale także absorbuje niektóre groźne związki chemiczne. Żeby filtra działał, najpierw musisz przelać piach duża ilością wody. Oczywiście po filtrowaniu należy wodę przegotować.

Inny sposób oczyszczania wody do destylacja. Potrzeba trochę pomysłowości, aby ją przeprowadzić. Wadą większości pomysłów jest ich czasochłonność oraz to, że albo są bardzo mało wydajne, albo wymagają dużej ilości energii cieplnej.

Oczywiście wszystkie te metody można, a w miarę możliwości nawet należy łączyć z uzdatnianiem chemicznym za pomocą różnych preparatów w tabletkach. W każdej aptece można kupić ich przynajmniej kilka, a wszystkie trochę różnią się specyfiką działania. W ostateczności można stosować nadmanganian potasu, ale później trzeba wodę filtrować przez węgiel aktywny, a ten jest bardzo trudno dostępny w warunkach polowych- trzeba by bardzo drobno zetrzeć węgiel drzewny.

czytaj dalej ...

Psychologia przetrwania

Dodane przez w kwi 26, 2013 w Survival
Tagi: , ,

stare-butyStara łacińska sentencja mówi, że Omne Trinum Perfectum, czyli wszystko, co złożone z trzech części, jest doskonałe. To podstawa psychologii survivalu. Bez względu na sytuacje potrzebujesz trzech emocji: miłości, nadziei i wiary.

Miłości, bo bez względu na to, ile w życiu zarobiłeś, jaki masz dom i jakie auto, będziesz chciał wrócić do żony, dzieci, rodziców- do ludzi, a nie do pieniędzy. To właśnie ta miłość ma dawać ci siłę do pokonania kolejnej przeszkody i przeżycia każdego dnia, bo ona definiuje cel. Twoim celem w survivalu ma nie być przeżycie, ale powrót do domu.

Nadzieja umiera ostatnia także w tym przypadku. Nie jest ważne, jak źle się wszystko układa. Ostatecznie, w sytuacjach mniej ekstremalnych także często wszystko się wali i wtedy również nadzieja podtrzymuje na duchu. Nie oszukuj się, że będzie dobrze- to najgłupsze kłamstwo świata. Masz po prostu mieć nadzieję, że wrócisz do domu. Nie ważne, kiedy to będzie i jakim sposobem- nadzieja ma pchnąć cię do przodu.

Wiara. Od razu wyjaśnijmy, że nie chodzi tu o żaden szczególny rodzaj wiary. Możesz wierzyć w Boga albo greckie nimfy, możesz też wierzyć we własne siły, możesz wierzyć w rychły ratunek albo UFO- nikogo ta wiara nie obchodzi, bo to jest w tobie i tylko w tobie.

Bez miłości, nadziei i wiary nie przeżyjesz, nie łudź się. Wszystko to, co będzie dalej, to tylko dodatki. Najważniejszym oczywiście jest wiedza. Największe szanse na przetrwanie ma zawsze ten, kto najwięcej wie i najwięcej potrafi. Przede wszystkim jednak musisz być świadom swoich umiejętności. Nie wiem, jak może ci się przydać całkowanie, ale uwierz- znajdziesz zastosowanie nawet dla tak dziwacznej umiejętności. Pewnie, że lepiej byłoby umieć znaleźć wodę, albo rozpalić ognisko, ale teraz już nie masz wyboru. Znalazłeś się w takiej a nie innej sytuacji z takim a nie innym bagażem- ten bagaż wystarczy.

Fajnie też byłoby mieć jakiś sprzęt, ale nie po to, żeby przeżyć. Sprzęt zwiększa twoją pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Dlatego, jeśli wylądujesz z niczym, znajdź sobie coś, choćby długi kij- twój sprzęt. Znajdziesz dla niego zastosowanie, jeśli nie zapomnisz, że jesteś zwycięzcą. Masz wierzyć w swoje przetrwanie i robić wszystko, aby to marzenie się ziściło. Wiedza i wyposażenie mogą pomóc ci przetrwać, ale nie zastąpią woli walki i siły duchowej.

czytaj dalej ...